Przygoda nauczycielki

Beata pracowała w liceum już cztery miesiące. Było to dla niej duże wyzwanie, bo zaczęła już na studiach. Pracowała z fajnymi ludźmi, szczególnie lubiła spędzanie przerwy ze swoim kolegą anglistą. Umawiali się zawsze w tej samej klasie, mieli ten sam rytuał: najpierw ona siadła na ławce, on podnosił jej sukienkę, wchodził w nią pewnie i posuwał ją mocno, a już przed dzwonkiem, ona klękała przed nim i pozwalała mu skończyć w ustach.